Topic-icon Piekarnia w Rynku

Więcej
3 tygodni 6 dni temu - 3 tygodni 6 dni temu #21 przez Krajanka
Krajanka odpowiedział w temacie: Piekarnia w Rynku
Tak, pewnie nie złożyło się, by Ciotka opowiedziała Ci o tej przygodzie.
Miałam to szczęście, że trochę z przedwojennego klimatu miasta zdążyła opowiedzieć. Np. o umajaniu zielonymi gałązkami przez Żydów balkonów ich mieszkań na święta Pięćdziesiątnicy ( bo 50 dni po żydowskim Pesach- Święcie Paschy) zwane Zielonymi Świątkami.
Ciotka opowiadała, że na rynku było widać, gdzie mieszkają Żydzi, bo na balkonach całe baldachimy zieleni z dnia na dzień się pojawiały.:) Pobożni sąsiedzi całą noc poprzedzającą to radosne święto studiowali Torę (tj. Stary Testament- pierwsze 5 ksiąg). Ciotka żartowała, że nareszcie równocześnie świętowali i chrześcijanie i żydzi. Tradycyjne potrawy świąteczne oparte były na mleku i serze: a więc rozliczne serniki czy pierogi z serem lub ryż na mleku.
Czy zachowały się takie zdjęcia? Czy wiecie, czego dotyczyło starożytne święto żydowskie Zielonych Świąt?
Tylko proszę bez bredni o wierzeniach prasłowiańskich, bo święto jest znacznie starsze od nich.
Przydatny w odpowiedzi na pytanie o źródło Zielonych Świat okazuje się oczywiście Stary Testament. Ambitni mogą poszukać w nim o co chodziło i ... podzielić się.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 tygodni 6 dni temu #22 przez Krajanka
Krajanka odpowiedział w temacie: Piekarnia w Rynku
Z ciekawostek podam, że w roku 1939 Wielkanoc przypadała 9 kwietnia, a Zielone Świątki (Zesłanie Ducha św.) 28 maja.
Były to ostatnie spokojne, przedwojenne święta.

W grudniu 39' dowieziono z Kraju Warty przesiedleńców, którzy mimo wszystko starali się świętować po Bożemu.
Kolejny rok 1940, niestety pod okupacją niemiecką, przyniósł wzrastający wciąż terror i postępujące zdziczenie obyczajów.
Wielkanoc była wcześnie, bo 24 marca, a Zielone Świątki 12 maja, wszyscy czekali z napięciem( chociaż nie biernie) na stanowczą reakcję państw sprzymierzonych....

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 tygodni 3 dni temu - 3 tygodni 3 dni temu #23 przez Krajanka
Krajanka odpowiedział w temacie: Piekarnia w Rynku
Zamyślenie nad opowieściami ciotki o ozdabianiu zielenią gałązek balkonów domów sąsiadów żydowskich w Jędrzejowie na Zielone Świątki kazało mi zajrzeć do hasła 'Szawuot' w Polskim Słowniku Judaistycznym, gdzie znajduję, co następuje :

"Rolniczy charakter Sz. przypomina zdobienie synagog i domów zielenią, kwiatami oraz gałązkami drzew. "

No i staje się trochę bardziej czytelnym ten znak radości z pierwszych plonów pszenicy.
Porządkuję sobie więc w umyśle wiadomości.
W starożytności na terenach Palestyny zbiory jęczmienia zaczynały się po najważniejszym pielgrzymim Święcie Paschy ( pamiątce wyjścia Izraelitów z Egiptu, które i chrześcijanie wspominają podczas czytań liturgii wielkosobotniej Wielkanocy). Następnie pracowicie liczono dni-snopy zwane omerami aż do Pięćdziesiątnicy, czyli pielgrzymiego Święta Szawuot/Pierwocin.
Do świątyni jerozolimskiej przynoszono wtedy na ofiarę dziękczynną m.in. dwa chleby upieczone z nowozebranej pszenicy.
Święto trwało dwa dni, po czym ruszano na pola pszeniczne kończyć zbiory.

I choć w polskich warunkach klimatycznych o żadnych zbiorach pszenicy wiosną mowy być nie może :) zwyczaj dekorowania przypominał stare czasy obfitości plonów...i Palestynę.

Natomiast ludowcy w Zielone Świątki mają swoje święto ( zgodnie z uchwałą z 5 czerwca 1927 r, w której to właśnie zachęca się do umajania domostw zielenią ! ). Nieprzypadkowo :P , jakby z tropów kulturowych wynikało. Chyba, że liderom jakby bliżej było do słowiańskiego Peruna ( bóstwa urodzajów) itp.:cheer: ?A termin Uroczystości Zesłania Ducha św. byłbyż obrany jako "chrześcijańska przykrywka" dla bogobojnych rzesz?
Z logicznego punktu widzenia święto polskich partii chłopskich winno przypadać raczej jesienią, po zbiorach, a nie po zasiewach, jak wymyślili liderzy. Prawda?

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.