Topic-icon LIDKA w sieci :)

Więcej
2 lata 11 miesiąc temu - 2 lata 8 miesiąc temu #1 przez Krzysiek
Krzysiek tworzy temat: LIDKA w sieci :)
Nasza niezmordowana Lidka znowu wynalazła bardzo ciekawe miejsce:
Stefan Podsiadło - Monte Cassino

I jeszcze wiele innych, bardzo ciekawych informacji

Dziękujemy :cheer:

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 11 miesiąc temu #2 przez Marek
Marek odpowiada w temacie: W sieci
Lidzia dziękujemy :)

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 11 miesiąc temu - 2 lata 11 miesiąc temu #3 przez Krzysiek
Krzysiek odpowiada w temacie: W sieci
Lidka znowu spać nie może :woohoo:

Szukałam tej książki żeby kupić a tu prosze - jest w necie.....
books.google.pl/books?lr=&hl=pl&id=cc2xA...=J%C4%99drzej%C3%B3w
Ten człowiek, który prowadzi stronę o policji państwowej policjapanstwowa.pl zrobił listy wszystkich policjantów, którzy zginęli w obozach i nie tylko, ale co jest fajne - opracował ekstra stronę o obozie w Ostaszkowie, ze zdjęciami, mapami itd, dla ludzi którzy szukali bliskich niesamowita rzecz.....

to raczej nie jest Jędrzejów:
odkrywca.pl/forum_pics/picsforum22/jdrzejw.jpg

to już mamy w swoich zbiorach:
odkrywca.pl/forum_pics/picsforum23/bnd8p...jpwlssufw_1_copy.jpg
odkrywca.pl/forum_pics/picsforum22/je_copy1.jpg
odkrywca.pl/forum_pics/picsforum23/585334006.jpg
odkrywca.pl/forum_pics/picsforum23/f3cd_1_copy.jpg
odkrywca.pl/forum_pics/picsforum25/1355835285.jpg
odkrywca.pl/forum_pics/picsforum25/przysaw.jpg

to ciekawe:
sprzedajemy.pl/stare-przedwojenne-fotogr...ctwa-szkolne,4817322

tego nie wolno ruszać!
swietokrzyskie.regiopedia.pl/aktualnosci...klanej-kliszy-126302

no i Muzeum:
gnomonika.pl/historia.php?d=6&kraj=PL&city=J%EAdrzej%F3w


"Ten człowiek" to zdaje się Jacek, który pisał również na naszym forum :)
DZIĘKUJEMY :)

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 11 miesiąc temu - 2 lata 11 miesiąc temu #4 przez Krzysiek
Krzysiek odpowiada w temacie: W sieci

Puk, puk, puk...

Kto tam?

Lidka :lol:


Widziałeś jak Jacek to fajnie opracował?
policjapanstwowa.pl/index.php/pl/nagrobe...ntarzu-w-jedrzejowie


Rzeczywiście fajnie!

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 11 miesiąc temu - 2 lata 11 miesiąc temu #5 przez Krzysiek
Krzysiek odpowiada w temacie: W sieci

Zdarzyło się to 28 stycznia 1945 roku, wkrótce po uwolnieniu przez Rosjan więźniów z "Obozu Pracy Częstochowa". Miała wtedy 15 lat i była całkowicie wyczerpana. Stała w obozowym ubraniu na jakiejś małej stacji między Krakowem a jej rodzinnymi Katowicami. Podszedł do niej młody człowiek w sutannie i zapytał, jak jej może pomóc. Po kilku minutach powrócił ze szklanką gorącej herbaty i dużą kromką chleba z serem. Próbowała jeść, ale nie mogła od razu. Była zagłodzona. Nagle ksiądz zapytał ją o imię. Wspominając to zdarzenie w jej obecnym mieszkaniu na górze Karmel w Hajfie, Edith Zierer zapłakała. "Po raz pierwszy zapytał mnie ktoś o moje imię. Do tej pory byłam tylko numerem, jednym wśród wielu". Widząc, że ta młoda Żydówka nie może iść z powodu opuchniętych nóg, ksiądz niósł ją na plecach -"przynajmniej 30 godzin" - do jakiejś innej stacji, z której miał odjechać pociąg, Po drodze organizował pożywienie, rozpalał ogień, by mogła się ogrzać.

(tekst pochodzi stąd)

Z informacji na tej stronie wynika, że ta mała stacja to Jędrzejów, zaś ksiądz to Karol Wojtyła.

When the cold became too much to bear, she got off the train at a village called Jendzejuw.


A tutaj film Ocalone" opowiadający o tej historii

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 11 miesiąc temu - 2 lata 11 miesiąc temu #6 przez Krajanka
Krajanka odpowiada w temacie: W sieci
W realiach 1945 roku składy cywilne puszczano rozmaitymi przedziwnymi trasami, więc dziewczyna wysiadła "na jakiejś małej stacji", a to właśnie był Jędrzejów. Wiedza o tym konkretnym miejscu wydarzenia jest dla mnie ważna.
Przyznam się Krzyśku, że wadziłam się z Niebem o nieobecność Jędrzejowa w życiu Wojtyły.
Miewam czasami i takie "bezinteresowne" kłótnie. A dziś, w samą adwentową niedzielę "Gaudete/Radujcie się" aż mi serce podskoczyło z radości! Dzięki Tobie dowiedziałam się więcej.
Nieprawdą okazało się, że stopa Świętego nie stanęła w Jędrzejowie. Zamieściłeś wiarygodne wspomnienie, że tutaj też zrobił coś potrzebnego. Zaangażował wszystkie swoje siły i pomysłowość.
(Niektórzy powiedzą: przypadek. Niech mówią. Ich wybór.)
Redaktorzy wygładzają teksty wspomnień, bo wydaje im się, że wówczas opowieść zyska na wyrazistości. Pomijają zbędne, ich zdaniem, szczegóły i tak przetwarzają niekiedy materiał faktograficzny w opowieść, niemal hagadę. Nie przyjdzie im do głowy, żeby ludzi opisać w konkretnych okolicznościach, bo dla odbiorcy może mieć znaczenie miejsce i czas.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 11 miesiąc temu - 2 lata 11 miesiąc temu #7 przez Lech
Lech odpowiada w temacie: W sieci
Krajanko ,Karol Wojtyła był wielokrotnie gościem w klasztorze :)



Przyszły święty - Jan Paweł II, wówczas jako kardynał metropolita krakowski Karol Wojtyła, przybywał do Jędrzejowa z oficjalnymi wizytami siedmiokrotnie. Czasem przyjeżdżał tutaj prywatnie, by – jak sam mówił – przemodlić wielkie sprawy Kościoła.

Bliska była mu postać swego poprzednika na stolicy biskupiej – bł. Wincentego Kadłubka, którego relikwie są ze czcią przechowywane w klasztornym kościele. Po raz pierwszy przyjechał do Jędrzejowa 8 marca 1961 r. jako biskup pomocniczy krakowski, by w zastępstwie arcybiskupa Eugeniusza Baziaka wygłosić kazanie na Mszy inaugurującej obchody dwusetnej rocznicy beatyfikacji błogosławionego Wincentego. Kolejne wizyty miały miejsce 7 marca 1964 r., 30 sierpnia 1064 r., 8 marca 1966 r., 23 sierpnia 1968 r. i 19 sierpnia 1973 r. Celebrował wówczas Msze św., sumy odpustowe i prowadził procesje z relikwiami błogosławionego Wincentego.

Często jego wizyty i Msze św. miały bardzo osobisty charakter. Odprawiał je wówczas w kaplicy błogosławionego w Wincentego w obecności zaledwie kilku osób. Tak było na przykład 8 marca 1965 r. w pierwszą rocznicę swojego ingresu do katedry wawelskiej. Rok później również celebrował Mszę św. o szóstej rano w kaplicy mistrza Wincentego. Nierzadko nawiązywał do niego w swoich kazaniach. W roku 1964 zorganizował w Wyższym Seminarium Duchownym w Krakowie specjalną sesję naukową, poświęconą jędrzejowskiemu Mnichowi. Szukał za jego wstawiennictwem wsparcia i rady dla różnych ważnych poczynań.

www.jedrzejow-cystersi.pl/aktualnosci/12...a-w-jedrzejowie.html


Karol Wojtyła nieraz modlił się u grobu kronikarza. Kiedyś, gdy był już arcybiskupem krakowskim, zastukał do bramy klasztoru o godz. 21. Zakonnik go nie poznał i nie chciał wpuścić. Mówił, że arcybiskupi o tak późnej porze nie pielgrzymują. Na co Karol Wojtyła: "Braciszku, z pielgrzymką nigdy nie jest za późno". Gdy w końcu otwarto mu furtę, poszedł do relikwiarza Kadłubka i spędził tam kilka godzin.

A w rękach prywatnych w Jędrzejowie znajduje się list z podpisem Karola wojtyły


Załączniki:

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 11 miesiąc temu - 2 lata 11 miesiąc temu #8 przez Krzysiek

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 11 miesiąc temu - 2 lata 11 miesiąc temu #9 przez Marek
Marek odpowiada w temacie: W sieci
Może się powtórzę ale niech będzie. Któryś z plebanów w Ciernie Żabieńcu był kolegą Karola Wojtyły z czasów seminarium. W latach 70 nasz papież wtedy jeszcze kardynał postanowił odwiedzić kolegę z seminarium. Gdy dojechał do Cierna było późno, kolegi na plebani nie zastał i zaczął go szukać po wsi. Trafił do organisty ale tu też drzwi otwarte zaczął pukać. Żona organisty: Kto tam? więc padła odpowiedź - kardynał Wojtyła. Na to gospodyni - ja Ci dam pieronie kardynała, idź bo psami poszczuję. I tak skończyła się wizyta przyszłego papieża w Ciernie. Historię opowiedziała mi ......wnuczka organisty :)

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 11 miesiąc temu - 2 lata 11 miesiąc temu #10 przez Krajanka
Krajanka odpowiada w temacie: W sieci
Dziękuję wszystkim Wam bardzo.
Trochę nieprecyzyjnie się wyraziłam. Ba, tak naprawdę dziwiło mnie, że chociaż Wadowice położone są stosunkowo niedaleko Jędrzejowa, Wojtyła przecież polonista (a nawet turysta), więc błogosławiony Kadłubek w sposób naturalny podwójnie bliski być powinien, a tu jakby przez lata panowała cisza.
Dopiero Krzysiek wyszperał z mroków najwcześniejszą datę - 1945.
Reszta od Was - też śliczności.

Idzie zima, zbliża się Boże Narodzenie, świętych obcowania i adwentowy czas.
Odwdzięczę się jak umiem, Wojtyłą:

Myśląc Ojczyzna
1. Drzewo wiadomości dobrego i złego wyrastało nad brzegami rzek naszej ziemi, wyrastało wraz z nami przez wieki, wrastało w Kościół korzeniami sumień.
Nieśliśmy owoce, które ciążą i wzbogacają. Czuliśmy, jak głęboko rozszczepia się pień, choć korzenie wrastają w jeden grunt...
Historia warstwą wydarzeń powleka zmagania sumień. W warstwie tej drgają zwycięstwa i upadki. Historia ich nie pokrywa, lecz uwydatnia...
Czy może historia popłynąć przeciw prądowi sumień?

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

JSN Boot template designed by JoomlaShine.com