Topic-icon Jak wam się udało przeżyć?

Więcej
4 lata 11 miesiąc temu - 1 rok 4 miesiąc temu #1 przez Krzysiek
Krzysiek stworzył temat: Jak wam się udało przeżyć?
Dorastaliście w latach sześćdziesiątych czy siedemdziesiątych?
Zatem jak wam się udało przeżyć :) bo…
Samochody nie miały pasów bezpieczeństwa, ani zagłówków no i żadnych airbagów !!!
Na tylnym siedzeniu było wesoło a nie niebezpiecznie.
Łóżeczka i zabawki były kolorowe i z pewnością polakierowane lakierami ołowiowymi lub innym śmiertelnie groźnym gównem.
Niebezpieczne były puszki, drzwi samochodów.
Butelki od lekarstw i środków czyszczących były niezabezpieczone.
Można było jeździć na rowerze bez kasku.
Wodę piło się z węża ogrodowego lub innych źródeł, a nie za sterylnych butelek PET.
Budowaliśmy szałasy. A ci, którzy mieszkali w pobliżu szosy na wzgórzu ustanawiali na rowerach rekordy prędkości, stwierdzając w połowie drogi, że rower z hamulcem był dla starych chyba za drogi. Ale po nabraniu pewnej wprawy i kilku wypadkach… panowaliśmy i nad tym (przeważnie)!
Można się było bawić do upojenia, pod warunkiem powrotu do domu przed nocą.
Nie było komórek. I nikt nie wiedział gdzie jesteśmy i co robimy!!!
Szkoła trwała do południa i obiad jadło się w domu.
Mieliśmy poobcierane kolana i łokcie, złamane kości, czasem wybite zęby, ale nigdy, NIGDY nie podawano nikogo z tego powodu do sądu! NIKT nie był winien – tylko MY SAMI.
Wcinaliśmy pączki i inne słodycze, piliśmy oranżadę z prawdziwym cukrem i nie mieliśmy problemów z nadwagą, bo ciągle byliśmy na dworze i byliśmy aktywni.
Piliśmy oranżadę całą paczką z jednej butelki i nikt z tego powodu nie umarł.
Nie mieliśmy Playstations, Nintendo 64, X-Boxes, gier wideo, 99 kanałów w TV, DVD i wideo, Dolby Surround, komórek, komputerów ani chatroom'ów w Internecie lecz przyjaciół !!!
Mogliśmy wpadać do kolegów pieszo lub na rowerze, zapukać i zabrać ich na podwórko lub bawić się u nich, nie zastanawiając się, czy to wypada !!!
Tam na zewnątrz, w tym okrutnym świecie !!! Całkiem bez opieki!
Jak to było możliwe?
Graliśmy w piłę na jedną bramę a jeśli kogoś nie wybrano do drużyny, to się wypłakał i już. Nie był to koniec świata ani trauma. Niektórzy nie byli dobrzy w budzie i czasami musieli powtarzać rok.
Nikogo nie wysyłano do psychologa.
Nikt nie był hiperaktywny ani dyslektykiem – po prostu powtarzał rok i to była jego szansa.
Mieliśmy wolność i wolny czas, klęski, sukcesy i zadania... I uczyliśmy się dawać sobie radę

Pytanie za 100 punktów brzmi:
JAK UDAŁO SIĘ NAM PRZEŻYĆ ???

A przede wszystkim:
Jak mogliśmy rozwijać naszą osobowość ???

Też jesteś z tej generacji???
Jeśli tak, zapytaj o to swoich rówieśników, niech sobie przypomną, jak było.

Pewnie, można powiedzieć, że żyliśmy w nudzie, ale...
PRZECIEŻ BYLIŚMY SZCZĘŚLIWI !!!
Czyż nie ???

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 11 miesiąc temu #2 przez Marek
Marek odpowiedział w temacie: Jak wam się udało przeżyć?

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 11 miesiąc temu - 4 lata 11 miesiąc temu #3 przez Krajanka
Krajanka odpowiedział w temacie: Jak wam się udało przeżyć?
Ano, jak by powiedział Szrek: "Jakoś poszło ośle, jakoś poszło...", choć łatwo nie było.
Chyba lepiej odczułam różnicę między naszą polską sytuacją a niemiecką po rozmowie z pewnym chłopakiem z NRD, któremu oczy z orbit wychodziły, gdy słyszał od nas określenia ustroju i Wielkiego Brata.
Hasło:"Proletariusze wszystkich krajów łączcie się"- uczyliśmy go- w pseudoczeskim brzmi:
"Gołodupki hop do kupki!"
Kolega ów wybąkał, że u nich w NRD od razu by doniesiono, a ojciec wesołka byłby wezwany na rozmowę, zaś dzieciak szerokim łukiem wyleciałby ze szkoły za szerzenie wrogiej propagandy.
U nas jednak wentyl bezpieczeństwa był jakby szerszy...No, ale przecież myśmy II wojnę wygrali.
Tego już ni w ząb nie mogliśmy zrozumieć, ani my, ani tym bardziej on.. On bardziej nie rozumiał.
Powiedzieliśmy mu na odjezdne, że go kochamy i żeby się trzymał, bo to badziewie kiedyś minie.
Skąd w nas trwała ta nadzieja? Nie umiem odpowiedzieć.
Teraz też powiem: Andrea, byłeś pilnym uczniem, dobrze się nauczyłeś zasad wolności, serdecznie Cię pozdrawiam!

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.